W dniu 8 marca w Starachowickim Muzeum Przyrody i Techniki odbył się spektakl teatralny Złamane paznokcie. Rzecz o Marlenie Dietrich. Seniorzy oczywiście na ten monodram poszli.
Rolę Marleny Dietrich a także jej towarzyszki i pielęgniarki Glorii kreuje charyzmatyczna Anna Skubik. Anna Skubik, brawurowo animując postać legendarnej aktorki i piosenkarki wzbudza zarazem zachwyt, jak i zaciekawienie gwiazdą kina i estrady pierwszej połowy XX wieku. Marlena Dietrich, urodzona w 1901 roku, była aktywna w okresie kina niemego, początków dźwiękowego i koloru. Wylansowana na gwiazdę przez reżysera Josefa von Sternberga, w filmie Błękitny anioł (1930), przez kilka lat grała w jego filmach. Bardzo ambitna i zachłanna. Chciała odnieść sukces, być uwielbianą i spełnić się jako matka. Nie wszystko się udało. Dla kariery opuściła córkę i wyjechała do USA. W czasie wojny otwarcie negowała politykę nazistów i odmówiła powrotu do hitlerowskich Niemiec, za co została przez rodaków potępiona tak skutecznie, że do dzisiaj jej grób w Berlinie spotykają akty wandalizmu i bezczeszczenia. Była osobowością kontrowersyjną. W jej burzliwym życiu było tyleż sukcesów, co skandali. Była uosobieniem seksu i niezależności. Była kochana i nienawidzona. Jej lekko ochrypnięty głos i sylwetka odziana w męski strój, z nieodłącznym papierosem, była rozpoznawalna przez kilka pokoleń kinomanów. W ostatnich latach życia zrezygnowała z publicznych wystąpień. Być może, żeby chronić swojej legendy… tej najpiękniejszej, tej zmysłowej, tej niepowtarzalnej … A jaka była naprawdę? W zaciszu domowej samotni, w chorobie, w relacji z bliskimi? W obliczu starości, która odebrała jej sławę, aplauz widowni, wielbicieli – powietrze, którym żyła… Przejmującą próbę odpowiedzi na te pytania poznajemy podczas spektaklu, który przenosi nas w świat emocji, jakie towarzyszą osobie uzależnionej od sławy, nie godzącej się na zejście z afisza życia. Wielkie brawa dla profesjonalnej, uważnej i trzymającej w napięciu gry młodej wrocławskiej aktorki. Na kolejne role pani Anny Skubik będziemy czekać z dużą niecierpliwością.
żródło: fotoreporter24.pl





